Wczorajszego dnia zaprezentowaliśmy Wam statuetkę popiersia Diablo 2 wydaną z okazji rocznicy Diablo 2. Niestety cena europejska jest znacznie droższa aniżeli ta w US.

Amerykański sklep Blizzarda ma zupełnie inne cenniki niż w europejski oddział. Jednak często ceny produktów przekraczają w ogóle opłacalność ich zamawiania w Europie, a każdy gracz zamówiłby je znacznie taniej nawet dopłacając wyższy koszt przesyłki i opłaty celne z vatem już Polsce.

Najlepszym przykładem jest tu wydana wczoraj figurka popiersia Diablo, która w Stanach Zjednoczonych kosztuje 140$ podczas gdy w europejskim sklepie kosztuje aż 220€.

Jednak trzeba zwrócić uwagę na kilka dodatkowych opłat w każdym z przypadków. I aby wszystko było jasne zrobimy dokładniejsze wyliczenia. Zamawiając figurkę w sklepie amerykańskim zapłacimy następujące kwoty:

  • 139,99$ (555,71 PLN) koszt figurki
  • 13,99-15,39$ (10-11% podatku VAT w zależności od stanu jeśli zamawiamy produkt na terenie stanów, poza stanami ten koszt znika)
  • 15$ (59,54 PLN) koszt przesyłki
  • 141,51 PLN – 23% VAT+Cło (koszt cła przy figurkach jest w Polsce zerowy, płacimy tylko VAT)
  • zamówienie ze stanów w sumie – 756,77 PLN

[Aktualizacja] Właśnie zorientowałem się, że sklep US umożliwia już sprzedaż do EU (jeszcze niedawno tak nie było) jednakże koszt przesyłki jest znacznie wyższy i wynosi 49,95$ i pobiera również opłaty celne w kwocie 43,69$ co łącznie daje 925,17 PLN za sprowadzenie figurki do Polski.

I teraz dla porównania koszt zamówienia figurki w europejskim sklepie Blizzarda:

  • 219€ (978,05 PLN) – koszt figurki
  • 7,61€ (33,98 PLN) – koszt przesyłki
  • zamówienie z europejskiego sklepu w sumie – 1012,04 PLN

Jak najbardziej rozumiem, że europejskie produkty mogą być trochę droższe bo trzeba do tego doliczyć opłaty celne, transport i magazynowanie. Jednakże różnica ponad 250 PLN (ok 63$) dla takiego produktu jest ogromną różnicą (po aktualizacji wpisu dalej niecałe 100PLN więcej).

Podobna sytuacja jest z figurką Lilith, której różnica w cenie wynosi ok 350 złotych (nie wliczając jedynie kosztów w obu przypadkach). I jakkolwiek rozumiem chęć utworzenia magazynów europejskich tak nie rozumiem takich różnic kosztu obsługi przerzucanych na klientów końcowych.

A szkoda, bo gdyby ceny były zbliżone do tych amerykańskich gracze z Europy znacznie chętniej kupowali by te przedmioty z międzynarodowego sklepu Blizzarda.

Tagi: ,