Do nietypowej sytuacji doszło na Reddicie, gdzie jeden z graczy przyznał się, że żona musiała wyrazić zgodę na zakup Diablo 2.

Diablo 2 w tym roku obchodzi swoje dwudziestolecie. Gracze na całym świecie wyczekiwali ogłoszenia tak remastera jak i remake gry, który według plotek ma mieć jeszcze w tym roku swoją premierą.

Tymczasem gracze, którzy wyczekują na Diablo IV coraz częściej powracają do klasycznej wersji gry aby ponownie poczuć podobny klimat nędzy, strachu i śmierci.

Jednak czasy się zmieniły i niektórzy muszą otrzymać zgodę współmałżonka na niektóre zakupy. Przyznał się do tego jeden z Redditorów, który zapytał społeczność czy po tylu latach warto powrócić do klasyki i kupić ją. Ujawnił również, że otrzymał zgodę żony na zakup gry, ale chce się upewnić o powyższe.

I można byłoby zacząć śmieszkować z człowieka, ale w jednym z komentarzy wyjaśnił dlaczego musiał dostać zgodę żony. Aby kupić grę musiałby zapłacić około 20$. Nie jest mieszkańcem Stanów Zjednoczonych, a kraju w którym 20$ ma bardzo dużą wartość. Ustalanie wspólnych zakupów małżeńskich w przypadku gdy ma się ponieść jakiś większy koszt jest dla mnie dobrym wytłumaczeniem. Pokazuje też jak fair jest zarówno wobec siebie jak i swojej żony.

I nie, ta sytuacja nie miała miejsca 10-20 lat temu, a właśnie w roku 2020.

Tagi: