EDG czyli EDward Gaming International pokonało w finale Worlds 2021 DWG KIA zostając nowym mistrzem śwata w LoLu.

Po fantastycznym finale, w którym EDG pokonało faworytów turjnieju, czyli DAMWON KIA 3:2 chiński zespół został nowymi mistrzami świata.

W składzie zespołu z Państwa Środka nie brakuje doświadczonych graczy, którzy w przeszłości musieli już przełykać gorycz porażki czy to na Worldsach, czy w rozgrywkach krajowych.

– Gram w EDG od 2015 roku. Miałem tu wiele ciężkich momentów. Ostatecznie jednak przezwyciężenie tego wszystkiego i odpowiedni wysiłek dały przyniosły efekt – powiedział na konferencji prasowej support zespołu, „Meiko”.

Chiński wspierający na mistrzostwach świata wystąpił po raz piąty. Za każdym razem na światowy czempionat jechał właśnie z ekipą EDG, jak widać w jego przypadku, cierpliwość popłaciła.

Tak długiego stażu w organizacji nie ma „Flandre”, który dołączył do niej na początku tego roku. Mimo to toplaner ma za sobą długą i bogatą karierę, w której jednak częściej musiał przełykać gorycz porażki.

– Dołączenie do EDG było dla mnie nowym początkiem. Musiałem przezwyciężyć trudne czasy, zwłaszcza w trakcie mistrzostw. Te doświadczenia pomogły mi jednak nauczyć się jak zwyciężać – skomentował zawodnik górnej alejki.

„Flandre” zdradził także, że przed finałem złożył obietnice swojemu dawnemu koledze z zespołów LNG oraz Snake Esports – „SofM” – który w 2020 roku poległ w meczu na DAMWON w finale Worldsów.

– „SofM” poprosił mnie, abym zrewanżował się DAMWON. Jesteśmy przyjaciółmi, więc mu to obiecałem – wyjawił zawodnik.

O trudnościach na drodze do mistrzostwa mówił także „Scout”. On także nawiązał do jednego ze swoich byłych teammate’ów.

– Było wiele wyzwań i trudności, ale jestem podekscytowany z tego zwycięstwa. Jestem także szczęśliwy z powodu pomszczenia „Fakera” – powiedział midlaner.

Tagi: , , , ,