Artykuł opublikowany na Dexerto oparty o ich źródła w Acti-Blizz ujawnia fakt spotkania właścicieli zespołów OWL związanego z sytuacją wokół pozwu i ogólną sytuacją IP Overwatch. Wynika z nich, że Overwatch 2 może mieć premierę na lato 2022!

Właściciele zespołów będąc w wielkiej niepewności co do przyszłości OWL i Overwatch domagali się informacji, które były by użyteczne w ich decyzjach biznesowych.

Nie jest tajemnicą, że cały model biznesowy ligi przeżywa głęboki kryzys i funkcjonowanie drużyn jest niezwykle utrudnione. Sytuację dodatkowo destabilizuje niedawny pozew DFEH i utrata wielu znaczących sponsorów i partnerów korporacyjnych głównej ligi esportowej Overwatch. Na domiar złego ciągle spekuluje się o odsuwaniu premiery Overwatch 2, co powoduje frustrację nie tylko fanów, ale i właścicieli zespołów.

Spadająca widownia, spadające wpływy z reklam i stagnacja tytułu na którym oparta jest Overwatch League powoduje utratę zaufania wśród inwestorów ligi. Umowy jakie podpisano przy zakupie miejsca 'slotu/spotu’ w lidze wiążą właścicieli drużyn w sytuacji, w której nie chcą być. Minimalizują zatem straty, ale pozbyć się zespołu wcale nie jest łatwo.

Dodatkowe możliwości na opuszczenie ligi i zrywanie umów otwiera bardzo negatywna sytuacja PRowa związana z pozwem wokół Blizzarda. Głównym argumentem są ’wartości’ jakie wyznają inwestorzy i niechęć do asocjacji ich działalności z molestowaniem i warunkami jakie panowały w Blizzardzie.

Do całej sytuacji przyczynia się też sytuacja z odwoływaniem wydarzeń na żywo w związku z pandemią COVID-19. Właściciele drużyn esportowych musieli brać rządowe pożyczki/dofinansowania zwane ’PPP’ na bieżące funkcjonowanie, aby złagodzić uderzenie finansowe i zmianę przewidywanych dochodów do zera z wydarzeń na żywo (tak zwanych 'Homestand’).

Na spotkaniu, które miało się odbyć 23 lipca zamiast przedstawicieli Blizzarda związanych z ligą był Dyrektor Główny działu Esportu w Activision-Blizzard Brandon Snow. Zapewniał on o tym, że większa część oskarżeń zawartych w pozwie jest nieprawdziwa, i Activision-Blizzard postawią opór w sądzie.

Znając już dramaturgię całej sytuacji możemy przejść do dania głównego. Źródła Dexerto zdradzają nam:

„Doskonale zdajemy sobie sprawę z tego, że musimy wydać tą grę. Zespół deweloperski został poinformowany aby domknąć wszystkie funkcjonalności jakie są już opracowane w grze, naprawić je i wydać grę. Wygląda na to, że zostanie ona wydana przed latem 2022 roku.”

Inne źródło portalu, które rzekomo jest w dziale managementu franczyzny częściowo potwierdza pierwsze źródło mówiąc:

„Powiedziano nam, że celem jest Q2 w następnym roku. Czas premiery jest przewidziany tak aby wziąć pod uwagę grafik ligi, ponieważ nie będą przechodzić na inną wersję gry w połowie sezonu.”

Zatem wcześniejsze spekulacje związane z premierą gry przed startem następnego (mocno opóźnionego) sezonu OWL coraz bardziej wydają się być uprawnione.

Wcześniejsze krótkie dementi Johna Spectora na twitterze jednak nie obejmuje całego obrazu, gdyż zapewniał on o tym, że esport overwatch nie będzie miał całorocznej przerwy. Oznacza to, że będą rozgrywane dodatkowe turnieje.
Kolejne źródło potwierdza to w przecieku:

„To zaprzeczenie było jedynie formalnością. Nie ma jeszcze planu zapisanego w kamieniu, ponieważ ciągle tworzą wiele modeli do przedyskutowania z właścicielami zespołów.

Na obecną chwilę najbardziej realistycznie wyglądają plany, że będziemy organizować kilka wydarzeń sygnowanych logiem Overwatch League w podbudówce do regularnego sezonu.

Naszą główną nadzieją jest to, że uda się doprowadzić Overwatch 2 do grywalnego stanu, i że na czas tych wydarzeń będziemy mieli przynajmniej betę. Jeśli nie, to będziemy grać na starej, istniejącej wersji. Tak więc rozgrywki będą się odbywać i profesjonalne zespoły będą brać w nich udział, ale zasadniczy komponent ligi będzie odsunięty w czasie.”

Następne spotkanie z inwestorami ligi planowane jest na 2 września, gdzie istnieje nadzieja na przyjęcie jakiegoś konkretniejszego planu działania, ale nadal bez żadnych dat i szczegółów. Istotnym czynnikiem są kontrakty zawodników, które podpisywane są w trybie rocznym od października do października.

Jeden informator zdradził:

„Naszym zdaniem najlepiej by było gdyby liga wypłaciła nam uposażenie i po prostu przeczekała ten rok. Dało by nam to czas na uporządkowanie wszystkich problemów, a im na uporanie się z tym pozwem i na dopracowanie Overwatch 2. Do tej pory wygląda na to, że tylko spalamy kasę.”

Dla fanów OWL i osób śledzących scenę esportu lub branżę gamingową dodatkową ciekawostką może być ten cytat:

„Co może wydawać się zabawne. To wygląda na to, że jest duże prawdopodobieństwo prowadzenia tych wydarzeń w partnerstwie z firmami trzecimi, od których wcześniej się odcięliśmy. Mamy nadzieję, że ekscytacja premierą Overwatch 2 spowoduje u nich podejście 'co było minęło’. „

Chodzi o znanych na świecie operatorów organizujących swoje turnieje esportowe, od których Blizzard wielokrotnie już zabierał swoje IP, bo nie chce dać zarobić komuś innemu na prowadzeniu ich produktu. Czyżby kolejny sezon był zorganizowany zupełnie inaczej niż dotychczas?

Cały artykuł na 'Dexerto’ w języku angielskim znajdziecie TUTAJ.

Tagi: , , , , , , , , ,