Najgorsza drużyna trzeciego oraz przedostatnia drugiego sezonu. Czy w tym roku w końcu osiągną coś więcej? Wiele na to wskazuje, więc zobaczmy jak udało im się zwiększyć szanse na sukces.

Drużyna Bostonu nie radziła sobie w poprzednim sezonie zbyt dobrze. Jedyne ciekawe mecze z ich udziałem to tzw. Toilet Bowls przeciwko drużynie Houston Outlaws, gdzie poziom drużyn był tak niski, że jedyną radość widzowie mieli obstawiając, która z drużyn zagra gorzej. Niesamowite rundy na mapach kontroli, w których przez pierwsze kilkanaście minut nikt nie zajmował punktu. Reihard pinujący jeden drugiego i zjeżdżający z mapy, czy Jerry robiący przewrót McCree prosto w przepaść. Niesamowite widowisko, ale czy na pewno tego oczekiwała publiczność?

Więcej graczy, więcej opcji

Problemem Bostonu w poprzednim roku nie był jedynie poziom indywidualnych umiejętności ich zespołu. W ich składzie grało jedynie 7 graczy, co powodowało, że wraz z nastaniem ery Pul Bohaterów drużyna zaczęła mieć naprawdę wyraźne braki. Odrobinę pomogło im dołączenie do zespołu Punka, który całkiem nieźle sprawił się na pozycji off-tanka. W tym sezonie postanowili zaprosić do drużyny wielu nowych graczy. Na pozycji dps zagrają im37, który grał w Lidze w drugim sezonie oraz Valentine, jeden z najlepszych flex dpsów z Contenders. Wraz z Colourhexem mają tam naprawdę solidne podstawy. Do drużyny miał jeszcze dołączyć Soon, ale z powodu braku wizy musiał pożegnać się z zespołem.

Wsparcie oraz Tanki

Na pozycji wsparcia ponownie pojawi się Myunb0ng, a wspomoże go Faith. Natomiast jeśli chodzi o tanków, trzeci sezon z rzędu specjalistą od Reinhardta będzie Fusions, rolą off-tanka zajmie się Punk, natomiast pozostałych bohaterów ma ogarniać Stand1, który dołączył do Bostonu po całkiem niezłym sezonie z Shanghai Dragons. Patrząc na tę drużynę, raczej nikt nie spodziewa się, że ponownie będą najgorszym zespołem w Lidze. Myślę, że jeśli uda się ogarnąć komunikację pomiędzy graczami z Azji i tymi z regionu NA drużyna może sobie naprawdę nieźle poradzić. Nic wybitnego, ale myślę, że fani Bostonu ucieszą się choćby z 13 miejsca.

Tagi: ,