Strach i zabawa jaka towarzyszyła nam podczas ubijania bossów w Diablo 1 i Diablo 2 powoduje, że gracze nie chcą powtórki z Diablo 3 unikając cutscenek i dialogów z głównymi bossami w Diablo 4.

W sieci pojawia się całkiem sporo dyskusji na temat tego jak powinna wyglądać rozgrywka w Diablo 4. Jednyn z ciekawych wątków są walki z głównymi bossami, które w Diablo 3 utraciły swoją magię, a które w poprzednich częściach gry powodowały strach i podniesienie ciśnienia.

Sam dobrze pamiętam czas kiedy pierwszy raz stawałem do batalii z Andariel czy Mefisto grając Nekromantą w Diablo 2. Nie zagłębiając się za mocno w temat miałem po prostu narobione ze strachu w majtach (w przenośni oczywiście ;-)). Diablo 3 zmieniając kierunek gry z horroru na action play spowodował, że magia walki z bossem nie była już taka zaskakująca. Każda walka poprzedzana komunikatem o bosie, dodatkowej cutscence, która nie wprowadzała nic poza kilkoma dialogami i walka która już nie powodowała we mnie strachu ani wyzwania.

Czytając różne opinie fanom marki zależy aby w Diablo 4 walki z bosami były zaskakujące i wywołujące szok i strach jak pierwszy akt Diablo 2 i walka z Andariel bądź z Rzeźnikiem w Diablo 1. Gracze mimo, że kochają świat Diablo i fabułę nie potrzebują dialogów i spowolnienia przed walką, a według nich powinni odczuć emocje, strach i podniesione ciśnienie.

Dodatkowo bardzo irytującą rzeczą były przerywane walki i sztuczne wydłużanie ich poprzez zamienną walkę z bosem lub potworami albo ostateczna walka z Diablo.

Ciężko mi się nie zgodzić z takim rozwiązaniem ponieważ Diablo 3 nie wywarło na mnie wrażenia jakiego oczekiwałbym po nowej odsłonie gry. Mimo wszystko dobre będzie zaciągnięcie kilku mechanik z trzeciej odsłony by ulepszyć i poprawić ogólne wrażenia z gry w Diablo 4.

Tagi: , ,