Jeff Kaplan, dyrektor gry Overwatch ujawnił, co według niego świadczy o idealnej mecie w Overwatch.

Overwatch jako bardzo dynamiczna gra FPS od kilku lat zmaga się z problemami balansu w grze jak i metą samą w sobie. I być może jeszcze nie jesteśmy na etapie, w którym jednoznacznie możemy stwierdzić, że meta jest idealna, ale patrząc po ogromnej liczbie zmian jakie Blizzard wprowadza w tym roku, mam bardzo duże nadzieje.

Jeff Kaplan w wywiadzie dla Loadout zdradził, jaka meta w Overwatch jest tym, do czego dąży i czego jednocześnie pragnie.

Idealnym, najzdrowszym stanem gry jest sytuacja, gdy meta jest płynna, kiedy zależy od mapy czy meczu drużynowego. Wszyscy widzieliśmy te momenty, kiedy meta była całkowicie statyczna i wszyscy gracze grali po prostu tych samych sześciu bohaterów. Myślę, że to fajne z punktu widzenia mistrzowskiego, ale sądzę, że znacznie bardziej ekscytująca dla widzów jest gdy kreatywność i oryginalność pojawia się w grze.

Jeff Kaplan

Najlepszym przykładem takiej statycznej mety jest kompozycja goats, która składała się z trzech tanków i trzech supportów. Blizzard musiał wprowadzić całą masę zmian w grze włącznie z wymuszoną kolejką ról, by gracze dostrzegli innych bohaterów i zaczęli kombinować. Niedługo po niej nastała niestety kolejna pół-statyczna meta „double-shield” z Orisą i Sigmą.

A co według Was stanowi o idealnej mecie w Overwatch?

Tagi: , ,