Na Reddicie rozgorzała dyskusja, z której wynika, że gracze na serwerach europejskich są znacznie bardziej toksyczni niż na serwerach amerykańskich.

Bardzo zastanawiający temat pojawił się na Reddicie. Część z grzeczy postanowiła całkowicie przerzucić się na serwery amerykańskie ze względu na toksyczność graczy w Europie. I mimo, że mają tam znacznie większe lagi to gra im się dużo przyjemniej.

Wczytując się bardziej w temat głównymi zarzutami jest fakt, że europejczycy często trollują gry kiedy ta nie idzie po ich myśli, przerzucają odpowiedzialność za przegraną na sojuszników jak i co chwilę wydzierają się do mikrofonu wyżywając się na sojusznikach. Albo co gorsza w drużynie znajdzie się ktoś, kto uczy się postaci i nie trafia zbyt dobrze w przeciwników.

Problemów związanych z toksycznością możnaby wymieniać i wymieniać jednak zastanawia mnie czy rzeczywiście jest tak, że w Stanach Zjednoczonych można w grze spotkać znacznie mniej toksycznych graczy, którzy po prostu się dobrze bawią przy Overwatch. A może to po prostu znacznie większa pula graczy powoduje, że toksyczność na amerykańskich serwerach się po prostu rozmywa i marginalizuje?

Jedno jest i tak pewne. Europejczycy podnoszą poziom rozgrywek esportowych bez względu na grę. Nie chcę mówić, że Europa jest znacznie lepsza aniżeli Ameryka, jednak być może mentalność graczy w Europie każe im podnosić umiejętności i grać niemalże o życie.

Graliście na obu serwerach? Macie swoje przemyślenia na ten temat?